W obecnych czasach ciężko o dalekie podróże, o zagraniczne wyprawy. Minimalizujemy ryzyko zarażenia się, unikając zatłoczonych miejsc, centrów miast. Do tego praca zdalna, która jest bardzo wygodna, jednak zmusza do przebywania w mieszkaniu więcej, niż kiedykolwiek wcześniej. To wszystko sprawia, że w wolny dzień chcemy wyjść na spacer, mimo coraz chłodniejszej pogody. Poszukujemy miejsc blisko naszego miejsca zamieszkania, gdzie możemy wypocząć na powietrzu, wśród przyrody. Lock down zwrócił naszą uwagę na otaczającą nas przyrodę, na to jak zmienia się z upływem czasu. Nigdy tak intensywnie nie czuliśmy kwitnących kasztanów jak w tym roku, podczas pierwszych wiosennych przejażdżek rowerem. Nigdy nie zachwycały nas tak bardzo jesienne kolory na drzewach.

Łosiowe Błota to idealne miejsce na spacer wśród przyrody, a dla mieszkańców Warszawy to bliska wycieczka. Ten rezerwat przyrody znajduje się w obrębie Lasu Bemowskiego, czyli częściowo podmokłego lasu położonego w warszawskiej dzielnicy Bemowo oraz w gminie Stare Babice. Łosiowe Błota administracyjnie należą już właśnie do gminy Stare Babice, jednak jego teren jest pod opieką miasta stołecznego.
Rezerwat Łosiowe Błota zajmuje obszar 31,6 ha i składa się z dwóch części przedzielonych wojskową stacją radarową. Jeszcze całkiem niedawno teren ten był niedostępny dla turystów, obecnie jednak udostępnione jest ok. 10km ścieżki turystycznej. Ścieżka dydaktyczna „Śladami łosia”, wzdłuż której poustawiane są tablice informacyjne, także przebiega częściowo przez teren rezerwatu. Ponadto, drewniana kładka pozwala na przejście po terenach bardzo podmokłych i z bliska podziwianie rzadkiej roślinności, czy zwierząt, jeśli ma się dużo szczęścia bądź wystarczająco silną wolę, by wyruszyć tam wcześnie. Nie nastawiajcie się jednak na zbyt długi spacer tą kładką, ma ona tylko ok. 50 metrów.


Łosiowe Błota to rezerwat utworzony w celu ochrony roślinności torfowisk niskich, niegdyś charakterystycznej dla Kotliny Warszawskiej, czyli regionu fizycznogeograficznego, obejmującego m.in. północne dzielnice Warszawy i sięgającego aż do Kotliny Płockiej. Teren jest silnie podmokły, w zagłębieniach okresowo stoi woda. Zdecydowanie trzeba uważać, gdzie się idzie, bo spacer „na przełaj” może skończyć się trafieniem na podmokłe łąki, po których nie da się przejść, bez zamoczenia spodni. Gdy poziom wody obniża się, na łąkach pojawiają się pięknie pachnące zioła i kwiaty, wiele z nich jest pod ochroną. Jako, że jest to rezerwat, obumarłe drzewa nie są sprzątane. Pięknie widać, jak dalej spełniają one swoją funkcję. Porastają je mchy, grzyby huby, stają się domem dla małych zwierzątek.



Nazwa Łosiowe Błota nie jest nadana rezerwatowi bez przyczyny. Rezerwat znajduje się w otulinie Kampinoskiego Parku Narodowego i jest ostoją łosia. To właśnie z Kampinosu często przychodzą tutaj te dostojne ssaki. Podobno najczęściej można spotkać je wczesnym rankiem. Jeziorka torfowe i trudno dostępne tereny są atrakcyjne także dla dzików, sarny, lisów, kun, a także wielu gatunków ptaków.


Właścicieli psów na pewno ucieszy fakt, że chociaż jest to rezerwat przyrody, można spacerować po jego terenie ze swoim czworonożnym przyjacielem zapiętym na smyczy.

Dojazd
Do rezerwatu można dojechać samochodem, parking znajduje się przy Forcie Babice (Radiowo). Niedaleko znajdują się także przystanku autobusowe: przystanek Fort Radiowo (autobusy 154 i 320), a także przystanki Janów oraz Kwirynów (712, L-6). Przy tej okazji odkryliśmy Zieloną Mapę Warszawy, czyli mapę, na której oznaczone są przystanki komunikacji miejskiej przy zielonych, atrakcyjnych przyrodniczo terenach. Jest to ciekawa opcja, by poszukać miejsc na wycieczki, w szczególności, gdy jesteśmy ograniczeni do korzystania z komunikacji miejskiej.

Spodobał Ci się wpis? Spodobała Ci się ta dzika przyroda w Warszawie? Masz znajomych, których może to miejsce zaciekawić? Udostępnij ten post, to pomoże dotrzeć nam do większej liczby osób.
Jeśli chcesz być na bieżąco, zapraszamy do śledzenia naszego Facebooka i Instagrama.
