Mikrowyprawy: Pałac w Radziejowicach

Pałac i zamek w Radziejowicach
Zespół pałacowo – parkowy w Radziejowicach

Dużo uroku dla nas mają nie tylko dalekie podróże, długie wakacje, ale także te wyprawy, które można odbywać znacznie częściej: mikrowyprawy. Na nogach, rowerem, komunikacją miejską czy samochodem, wycieczki na jeden dzień, albo nawet na jedno popołudnie. Blisko nas także można znaleźć miejsce, które zauroczy, zachwyci. 

Ogród angielski przy pałacu w Radziejowicach
Ogród angielski przy pałacu

Taką bardzo pozytywną niespodzianką okazał się dla nas Pałac w Radziejowicach. Trafiliśmy na niego poszukując miejsca na nieco bardziej uroczysty obiad w otoczeniu zieleni. Niestety wszystkie stoliki w ogrodzie były akurat zajęte, jedliśmy w środku. Jednak nie był to duży problem, ponieważ podczas późniejszego spaceru przekonaliśmy się, że zdecydowanie warto było tam przyjechać.

Park w zespole pałacowo-parkowym w Radziejowicach
Ogród angielski, w tle widoczna wieża zamku

Radziejowice to niewielka miejscowość w południowo-zachodniej części Mazowsza. Znajduje się ok. 40km od Warszawy, jednak położenie obok drogi S8 sprawia, że samochodem można tam dotrzeć już w ok. 30-40 minut.

Pałac i zameczek w Radziejowicach
Pałac i zameczek w Radziejowicach


Historia tego zespołu pałacowo – parkowego sięga XV wieku. Wówczas w tym miejscu zbudowano reprezentacyjną siedzibę rodu Radziejowskich. Początkowo w tym miejscu stał drewniany dwór, jednak już pierwszy gospodarz pod koniec swego życia postawił murowaną wieżę mieszkalną. Dzisiejszy kształt pałac zawdzięcza rozbudowie w XVII wieku, gdy właścicielem tych terenów był prymas Michał Radziejowski. Majątek ten został jednak sprzedany, i przez 130 lat należał do rodziny Krasińskich. Wówczas nadano mu neoklasycystyczny wygląd, na miejscu średniowiecznej budowli powstał zameczek, wybudowano Domek Modrzewiowy, jako pomieszczenie dla administratora majątku, a także utworzono park angielski wokół zabudowań. To właśnie Radziejowice miały być intelektualnym i artystycznym salonem Warszawy, często bywali tu Henryk Sienkiewicz, Narcyza Żmichowska, Jarosław Iwaszkiewicz, Lucjan Rydel, Wojciech i Juliusz Kossakowie oraz Józef Chełmoński. Aktualnie w Pałacu znajduje się największa w Polsce wystawa dzieł ostatniego z gości – Józefa Chełmońskiego. My byliśmy tam na początku sierpnia 2020, wówczas wystawa była zamknięta z powodu pandemicznych obostrzeń, i jest tak do tej pory. Być może otworzy się ponownie dopiero w 2021 roku – warto sprawdzać. Od 1945 roku teren ten należy do państwa. Poza wystawą sztuki Chełmońskiego, Pałac działa dzisiaj jako Dom Pracy Twórczej. W parku natomiast można obejrzeć Galerię Rzeźby. Poza ucztą kulturalną, w Jadalni Pałacowej można mieć ucztę kulinarną, a także spać. W tym miejscu działa hotel, z pomieszczeniami zarówno w pałacu, jak i zameczku, Dworku Modrzewiowym, a także w Willi Szwajcarskiej – budynku powstałym już w XX wieku, oraz w czworakach, które niegdyś były uzupełnieniem dawnej zabudowy pałacowej.

Nas w tym zespole pałacowo – parkowym zachwycił przede wszystkim park. Jest to cudowne miejsce na przyjemny spacer. Piękny staw, otoczony m. in. wierzbami płaczącymi, urokliwa aleja lipowa, ławki zachęcające, by usiąść na nich i odpocząć (choć jest ich nieco za mało), czy pomosty. Choć w Jadalni Pałacowej i na parkingu widać było, że jest to dość odwiedzane miejsce, to w niedzielne popołudnie znaleźliśmy tam spokój i ciszę. Dworek Modrzewiowy i dalszą część parku oddziela od Pałacu droga dojazdowa, jednak tą drugą stronę również warto odwiedzić. Dla rodziców z dziećmi na pewno istotne jest, że na uboczu parku można tam znaleźć plac zabaw. Nas zdecydowanie bardziej interesowały małe stawiki, idylliczny widok z łąką, stawami i czworakami, a także piękny drewniany Dworek. Po tej stronie pałacu można też znaleźć najciekawszą z rzeźb – Arkę autorstwa Józefa Wilkonia.

Takie smaczki jak to, kto jest autorem rzeźb, warto notować, bo w oczekiwaniu na jedzenie, w Pałacowej Jadalni można rozwiązać krzyżówkę. My wizytę w pałacu rozpoczęliśmy od obiadu, także nie znaliśmy odpowiedzi na wszystkie pytania. Jednak krzyżówka, która z założenia zapewne jest atrakcją dla dzieci, dała nam sporo frajdy. Menu Pałacowej Jadalni jest dość krótkie, zmienia się ze względu na porę roku i, co może oczywiste biorąc pod uwagę miejsce w jakim się znajduje, jest to kuchnia Polska. Nie jesteśmy kulinarnymi znawcami, ale gęś z żurawiną bardzo nam smakowała. Jeśli chodzi o szarlotkę, jesteśmy nieco wybredni i chyba żadna kupna nie dorównuje szarlotce mojej mamy i babci Maćka. Ale ta w Jadalni Pałacowej była całkiem dobra.

Podsumowując, bardzo polecamy mikrowyprawę do Radziejowic. Na spacer, na odpoczynek, na piękne zdjęcia, i na obiad z deserem też. A gdy przestaną obowiązywać covidowe obostrzenia, na wystawę prac Józefa Chełmońskiego. Co ciekawe, wejście do parku jest bezpłatne. Wkrótce, gdy drzewa będą pokryte kolorowymi liśćmi, może być tam jeszcze piękniej, także to idealne miejsce na spacer i korzystanie ze słonecznych dni.
A Wy, jakie miejsca na jednodniową wycieczkę z Warszawy możecie polecić?

Zespół pałacowo - parkowy w Radziejowicach
Pałac widoczny od strony stawu

Dodaj komentarz